Rico Lewis: Wszyscy chcą widzieć jak przegrywamy
Manchester City pokonał 2:1 na wyjeździe Leyton Orient i awansował do 5. rundy rozgrywek Pucharu Anglii. Podopieczni Pepa Guardioli mimo straconej bramki w pierwszej połowie, zdołali odwrócić losy meczu i zaliczyć ważne zwycięstwo, które zapewne napędzi ich przed wtorkowym meczem z Realem Madryt w Lidze Mistrzów.
Swoimi przemyśleniami po dzisiejszym spotkaniu w Londynie podzielił się Rico Lewis, który docenił świetną grę drużyny gospodarzy i opowiedział o tym, jak on i jego koledzy zachowali spokój, mimo sensacyjnie straconej bramki w meczu z dużo niżej notowanym rywalem.
– Ostatecznie jesteśmy Manchesterem City, a poziom jaki potrafimy prezentować jest tak wysoki, że wiele od siebie wymagamy. Nieważne, kto gra i kto jest na boisku, widzimy najwyższą jakość. Osobiście ja i zespół mamy wystarczająco dużo cech przywódczych, aby wymagać od siebie jak najwięcej. Przejście z ataku do obrony jest bardzo trudne, ponieważ jest dużo przestrzeni do pokonania. W sposobie, w jaki gramy, bardzo pomocny prawy z dwójki środkowych obrońców. Chodzi raczej o wzajemne zaufanie. Trzymanie się piłki wiąże się z dużą pewnością siebie i dlatego możemy grać tak ofensywny futbol.
– To daje mi przywilej, że mogę iść wyżej, grać bardziej z przodu. Tak jak mówiłem, wszystko zależy od zaufania. To najwyższe standardy i mamy do siebie zaufanie. Myślę, że wszyscy, oprócz fanów City, chcą, żebyśmy zostali przegrywali. W każdym meczu ciąży na nas presja.
– Chłopaki w szatni są do tego przyzwyczajeni. W przerwie wszyscy po prostu uspokoili się, a później graliśmy swoje, a my wiemy, jaką mamy jakość przy piłce. Pep (w przerwie) nie był na nas wściekły ani nic podobnego. Chodziło raczej o to, że będziemy kreować więcej szans, stworzyliśmy już mnóstwo sytuacji i musimy dalej grać swoje. W takim środowisku łatwo jest poddać się presji i popełnić jeszcze kilka błędów. Powiedzieliśmy tylko, żeby zachować zimną głowę, a okazje przyjdą i je wykorzystamy.
– Osobiście myślałem o tej sytuacji, gdzie tracimy gola z połowy boiska, sami wcześniej ciągle kreując okazje. Czasami taka jest piłka nożna. Tu duża zasługa Leyton Orient. Bardzo utrudniali nam grę. Czasami grali z szóstką z tyłu, więc bardzo trudno było ich przejść, ale ostatecznie osiągnęliśmy wynik, jakiego potrzebowaliśmy.
– Puchar Anglii to niesamowicie ważne rozgrywki. Sezon nie ułożył się tak, jak chcieliśmy. W pewnym sensie powiedzieliśmy sobie, że teraz, jak okno transferowe jest już zamknięte, oznacza to dla nas nowy początek sezonu. Teraz każdy mecz, o ile wygrywamy, może sprawić, że ten sezon będzie udany, nawet jeśli pierwsza połowa nie poszła zgodnie z planem. Mamy Puchar Anglii i Ligę Mistrzów, a także wiele meczów do rozegrania, aby cieszyć się nimi, a także po to, aby stać się lepszym zespołem.
Mecz przeciwko Realowi Madryt będzie bardzo istotny. To prestiżowy mecz. Już sama nazwa mówi o nim bardzo wiele. Chłopaki z szatni grali z nimi tak wiele razy, że obecnie przypomina to mecz, który ogląda się co roku. To naprawdę ważne spotkanie. Zaliczyliśmy dobry, nowy start i chcemy to kontynuować. Dzisiejsze zwycięstwo nam w tym pomoże.
Źródło: mancity.com